Niemieckie koncerny samochodowe mogą ponieść ogromne kary za zwalczanie konkurencji

Opublikowano 8 sierpnia 2017
koncerny

Zgodnie ze słowami unijnego komisarza Guenthera Oettingera, Komisja Europejska może obciążyć niemieckie koncerny wielkimi karami finansowymi, liczonymi w miliardach euro. Są one podejrzane o udział w kartelu, który miał na celu zwalczenie konkurencji.

Niemiecki komisarz dodał, że w ciągu ostatniej dekady KE zbadała dziewięć takich przypadków, gdzie podejrzewano koncerny o zmowy kartelowe w branży motoryzacyjnej, co skutkowało nałożeniem kar w łącznej wysokości 10 mld euro. Oettinger uważa, że w przypadku obecnych zmów kary mogą być tak samo dotkliwe.

Z kolei „Der Spiegel” poinformował, iż Volksvagen, a także wchodzące w skład tego koncernu spółki Audi i Porsche oraz koncern BMW i Daimler, miały wspólnie przez wiele lat ustalać kwestie związane z kosztami, dostawcami czy stosowaną techniką.

Co ciekawe, sam koncern Volksvagen przekazał dokument dla instytucji zajmujących się ochroną konkurencji, gdzie w imieniu własnym, a także Audi i Porsche miał złożyć zawiadomienie o stosowaniu zabronionych praktyk. Daimler miał postąpić podobnie, składając również zawiadomienie.

Ponad 200 pracowników zamieszanych w sprawę.

Z informacji podanych przez „Der Spiegel” wynika, że w nielegalny proceder zamieszanych miało być ponad 200 pracowników z 5 firm z branży motoryzacyjnej. Mieli oni od lat 90. opracowywać w tajnych grupach sposoby zwalczania konkurencji.

Chodziło m.in. o technikę neutralizowania tlenków azotu w spalinach silników Diesla. Od 1 września 2014 roku od wszystkich nowych pojazdów ciężarowych i osobowych z silnikiem Diesla wymagane będzie spełnienie EURO 6, gdzie dopuszczalna emisja tlenków azotu wynosi 80 mg/km (przy EURO 5 – 180 mg/km).

Daimler, BMW, Volkswagen, Audi oraz Porsche miały uzgadniać rozmiary stosowanych zbiorników na płyn AdBlue, który znalazł zastosowanie w systemach SCR w przemyśle motoryzacyjnym w związku z legislacjami unijnymi regulującymi normy emisji spalin w silnikach Diesla. Większe zbiorniki były droższe, zatem wszystkie firmy miały montować te mniejsze, co zmniejszało skuteczność oczyszczania spalin.

Unijny komisarz uważa, że cała sprawa musi zostać należycie zbadana, a całe dochodzenie będzie wymagać odpowiedniego czasu. – Musimy ustalić, czy chodziło w tym przypadku o dozwolone porozumienie dotyczące standaryzacji, czy też o umowy, które zostały zawarte kosztem dostawców i konsumentów – dodał Oettinger.

Źródło: money.pl
Fot. pixabay.com/DariuszSankowski
Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *