Morawiecki: Zaprowadziliśmy większą sprawiedliwość społeczną

Opublikowano 5 września 2017

Minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla portalu gosc.pl przyznał, że „dzięki pieniądzom odebranym przestępcom, mafiom i innym łobuzom zaprowadziliśmy większą sprawiedliwość społeczną”. Wicepremier dodał również, że rząd systematycznie dąży do uszczelnienia systemu podatkowego.

– Najważniejsze jest dalsze skuteczne uszczelnianie systemu podatkowego, przede wszystkim walka z mafiami – powiedział Morawiecki, określając cele rządu. – Dzięki temu możemy realizować nasze programy społeczne, które kosztują ponad 50 mld zł. Luka w podatkach była ogromna. Systematycznie ją zmniejszamy. System podatkowy był dziurawy jak sito, a państwo ślepe jak kret – ocenił wicepremier. Zdaniem ministra, reforma systemu podatkowego, jaką rozpoczął PiS, pozwala na „zaprowadzenie większej sprawiedliwości społecznej”.

Morawiecki uważa, że Polacy powinni przestać wydawać swoje pieniądze i zacząć oszczędzać oraz inwestować. – Potrzebujemy przejścia od kapitalizmu konsumpcji – który zagraniczne instytucje zainstalowały rękoma naszych „elit” na początku lat 90. – do kapitalizmu oszczędności i inwestycji, który jest gwarantem naszego przyszłego wzrostu gospodarczego i większego dobrobytu – przekonuje.

Nasz kraj ma przejść drogę „od kapitalizmu „równych i równiejszych” do kapitalizmu republikańskiego, od uzależnienia do większej niezależności”. – Dlatego będziemy konsekwentnie, stopniowo reformować państwo, poprawiać jego działanie, otwierać administrację na nowych ludzi, otwierać zawody dla młodych absolwentów, ograniczać biurokrację, budować gospodarkę takich samych szans dla osób z obszarów wiejskich i dużych miast. Będziemy realizować koncepcję Polski wielkich projektów – zapowiada Morawiecki.

W wywiadzie padła również kwestia ograniczenia handlu w niedzielę. PiS nie zgadza się na, proponowane w projekcie obywatelskim, zamknięcie wszystkich sklepów. – Nasza propozycja jest kompromisowa. Chcemy, aby na początek były one zamknięte w dwie niedziele w miesiącu albo otwarte krócej, np. do 13.00.

Decyzję rządu argumentuje tym, że „część społeczeństwa robi zakupy w niedziele, szczególnie ludzie, którzy w tygodniu – w tym często w soboty – mają czas wypełniony pracą.” – Nasza propozycja jest kompromisem między tą grupą a tymi, którzy chcą całkowitego zakazu. Przecież nie każdy pracodawca pracuje w niedzielę, a i wielu pracownikom zdarza się robić w tym dniu zakupy – zauważa. – Choć osobiście uważam, że buty kupione w piątek niczym nie różnią się od butów kupionych w niedzielę – dodaje wicepremier.

Źródło: gosc.pl
Fot. KPRM
Podziel się

Komentarze (1)

  • efefe

    taaaaa a wy z tych naszych oszczednosci napierw zabierzecie podatek a potem podpieprzycie same oszczednosci. Takiego wała!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *