„Apteka dla aptekarza”? Włosi rezygnują z tego pomysłu

Opublikowano 9 sierpnia 2017
pixabay.com

Pod koniec czerwca w Polsce weszły w życie restrykcyjne przepisy dotyczące możliwości posiadania i prowadzenia aptek. Podobne przepisy obowiązywały w kilku krajach Unii Europejskiej, lecz Włochy, które miały podobne do obecnie obowiązującego w Polsce prawa, właśnie z nich rezygnują.

Do tej pory posiadaczem apteki we Włoszech mogła być tylko osoba fizyczna, która posiadała tytuł zawodowy farmaceuty. Niedopuszczalnym było prowadzenie aptek przez spółki kapitałowe,  legalne było prowadzenie aptek przez podmiot zbiorowy, o ile na jego czele stał farmaceuta.

Podobnie jak obecnie w naszym kraju, tam również były ściśle określone limity aptek – i tak: pojedynczy farmaceuta mógł prowadzić tylko jedną aptekę, a podmiot zbiorowy cztery.

Nowelizacja przepisów wprowadza możliwość prowadzenia aptek przez spółki kapitałowe i osoby niebędące farmaceutami. Zmieniono też sposób ograniczenia prowadzenia takiej działalności. Odtąd w rękach jednego właściciela może być nie więcej niż 20 procent ogólnej liczby aptek na lokalnym rynku.

We Włoszech likwidują, w Polsce nowelizują

25 czerwca 2017 w Polsce weszły w życie przepisy, które diametralnie zmieniają system prowadzenia aptek.

Odtąd zezwolenia na prowadzenie aptek mogą uzyskać wyłącznie farmaceuci posiadający prawo do wykonywania tego zawodu, prowadzący działalność gospodarczą; a także spółki jawne oraz spółki partnerskie, których przedmiotem działalności jest tylko prowadzenie aptek. Dodatkowo wspólnikami mogą być wyłącznie farmaceuci z prawem do wykonywania zawodu.

Wprowadzono także kryteria demograficzne i geograficzne. Zezwolenie na prowadzenie nowej apteki będzie wydane tylko w przypadku, gdy na dzień złożenia wniosku liczba mieszkańców gminy podzielona przez ilość już działających aptek wynosi co najmniej 3 000. Oprócz tego nowa apteka musi znajdować się od już działającej w promieniu nie mniejszym niż pół kilometra.

Włosi likwidują wieloletnie zaszłości między innymi na rynku aptecznym. Powodowały one, że ich gospodarka, tak jak gospodarki wielu krajów Europy Zachodniej, traciła konkurencyjność, czego efektem była wieloletnia stagnacja, wzrost zadłużenia, spadek aktywności społecznej i gospodarczej, a w krajach europejskiego Południa przyniosło efekt w postaci potężnego kryzysu.

– powiedział Marcin Nowacki, wiceprezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, cytowany przez portal businessinsider.com.pl

Z informacji podawanych przez portal money.pl wynika, że w Polsce działa niespełna 16,5 tysięcy aptek. 2/3 z nich to apteki indywidualne, a 1/3 – sieciowe. 96 procent z nich należy do rodzimych przedsiębiorców. Zaledwie pięć przedsiębiorstw ma udział kapitału zagranicznego, należy do nich około czterech procent aptek w ogóle.

 

 

Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *