Centralny port lotniczy – wątpliwa inwestycja?

Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów podjął we wtorek decyzję o przygotowaniu kierunkowej uchwały w sprawie budowy Centralnego Portu Lotniczego (CPL), w celu przedłożenia jej Radzie Ministrów. Port lotniczy planowany jest między Łodzią a Warszawą. Planowany czas budowy to 10 lat. Nie możemy liczyć na dofinansowanie z UE – budżet nie przewiduje finansowania lotnisk. 

 

Centralny port lotniczy –  czy to jest wątpliwa inwestycja? Ten pomysł pochłonie z pewnością dziesiątki lub setki miliardów złotych . Czy port lotniczy będzie rentowny? Dlaczego prywatna firma jeszcze nie zdecydowała się na budowę lotniska na miarę Heathrow w Londynie lub Parku lotniczego w Frankfurcie? To są podstawowe pytania, gdy myślimy o centralnie planowanym lotnisku w Polsce.

http://www.pasazer.com/news/29081/statystyki,2015,rekordowy,rok,polskich,lotnisk.html

Z perspektywy wolnościowca jest nie do przyjęcia, aby taką inwestycję realizowało państwo. Dlaczego?

Odpowiedzi jest wiele. Przede wszystkim każdy kto czytał dzieło Frederica Bastiata pt „Co widać, czego nie widać” wie, że dobry ekonomista patrzy na skutki działania dla wszystkich grup społecznych w długim okresie. Francuski ekonomista wyjaśnia tam, że musimy patrzeć głębiej na problem jakim jest wydawanie pieniędzy. Jeśli alokujemy środki w jakiś sektor gospodarki – te same środki nie zasilą innego sektora gospodarki – który może tych zasobów bardziej potrzebować. To samo dotyczy rzekomych miejsc pracy, które państwo stworzy w tej firmie. Lecz z drugiej strony alokując środki w jedno miejsce (port lotniczy), zabieramy te same miejsca pracy z sektora prywatnego.

Gdyby wszystkie konsekwencje jakiegoś działania dotykały jego sprawcy, uczylibyśmy się znacznie szybciej. Zdarza się, że nasze działanie nam przynosi dobre, widoczne skutki, a komuś innemu złe, niewidoczne – a to sprawia, że jeszcze trudniej nam je dostrzec. Musimy wówczas czekać, aż zareagują ci, którzy ponoszą owe złe konsekwencje naszego czynu. Czasem czekać trzeba bardzo długo, przez co panowanie błędu trwa dłużej. Człowiek dokonuje czynu, który przynosi mu dobre konsekwencje równe 10 i złe konsekwencje równe 15, które rozdzielane są na trzydziestu innych ludzi, w taki sposób, że na każdego z nich przypada tylko ½. W sumie mamy stratę, więc koniecznie musi pojawić się reakcja. Jednak na reakcję będziemy czekać tym dłużej, im na większą ilość społeczeństwa rozłoży się zło, podczas gdy dobro, będzie skoncentrowane w jednym punkcie.” – Frederic Bastiat (Źródło: przypis, niepublikowany szkic autora, s. 57)

Państwowe firmy charakteryzują się tym, że zawsze mogą być dotowane przez państwo. W razie kłopotów, rząd lub dany urząd terytorialny może przekazać pieniądze na pokrycie strat danego przedsięwzięcia lub przekazanie mu pożyczki. Daje to danej firmie mniejsze poczucie ryzyka, że przy stratach przedsiębiorstwo upadnie. Skutkiem tego będzie podejmowanie ryzyka, które normalny przedsiębiorca nigdy niemógłby podjąć (moral hazard).

http://www.pasazer.com/news/29081/statystyki,2015,rekordowy,rok,polskich,lotnisk.html

Dlaczego port lotniczy w Radomiu może być wątpliwą inwestycją? Warto pamiętać o licznych nieprawidłowościach oraz wątpliwych decyzjach finansowych państwowych spółek. Port lotniczy w Radomiu jest znakomitym przykładem. Przebudowanie byłego lotniska wojskowego w cywilne, na początku wyceniono na 70 mln. W 2007 roku miasto Radom przekazało Portowi Lotniczemu 22 mln zł. Oddane w 2014 do użytku lotnisko kilka razy już było dotowane przez instytucje. W 2013 było to 25,2 mln co miało gwarantować sprawne działanie parku przez dwa lata. W 2014 niestety Radomski port lotniczy musiał otrzymać pożyczkę w wysokości 18 mln złotych. Lotnisko ma bardzo nowoczesną infrastrukturę i sprzęt. W czym tkwi problem? Niestety okazało się, że nie ma popytu na jego usługi – nie ma pasażerów. Jest to miejsce stworzone sztucznie – to nie przedsiębiorca zobaczył okazję, że można takie przedsięwzięcie podjąć oraz, że w przyszłości przyniesie zyski.

Rząd powinien zastanowić się, że inwestycja, która pochłania tak wielką ilość zasobów – które są ograniczone, będzie rentowna i opłacalna. Polskie porty lotnicze obsłużyły w 2015 roku w całym kraju  30,58 mln pasażerów. Lotnisko Chopina w Warszawie obsłużyło około 11,2 mln pasażerów w 2015 roku. Czy potrzebujemy kolejnej centralnie planowanej opcji, która nie wiadomo czy będzie rentowna i jakie koszty przyniesie w razie nierentowności?

Warto spojrzeć na obecne Polskie lotniska – z danych wynika, że radzą sobie bardzo dobrze. W 2015 r. polskie porty lotnicze obsłużyły ponad 30 mln pasażerów. Według szacunków Urzędu Lotnictwa Cywilnego w 2030 r. będzie to już 60 mln osób. To kolejne przedsięwzięcie obecnej partii rządzącej w stronę państwowej własności oraz interwencjonizmu, za które możliwe, że trzeba będzie zapłacić.

 

źródła:
http://polskaracja.com/juz-pewne-powstanie-centralnie-planowane-lotnisko-dziesiatki-miliardow/?utm_source=wf5sh&utm_content=3cui4rhd8b
http://www.pasazer.com/news/29081/statystyki,2015,rekordowy,rok,polskich,lotnisk.html
http://www.spidersweb.pl/2015/11/lotnisko-w-radiomu-loty.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/Lotnisko_Chopina_w_Warszawie

Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *